Wędkarz wyłowił z morza półtoraroczne dziecko

źródło: http://gosc.pl/doc/5144262

Sytuacja wydarzyła się pod koniec października w Nowej Zelandii. Guss Hutt, który spędzał wakacje na Matata Beach przyszedł  - jak każdego dnia - na ryby. Zanim zdążył rozłożyć się ze sprzętem, zauważył, że coś unosi się na falach. Pierwotnie pomyślał, że to lalka. Postanowił wyjąć ją z wody. Dopiero, gdy miał znalezisko w rękach, zrozumiał, że to nie lalka, a żywy chłopiec. 


Jak relacjonuje w rozmowie z "New Zealand Herald" wędkarz, gdyby przyszedł na miejsce minutę później nie mógłby dostrzec dziecka, bo chłopiec płynął wraz z falami w jednostajnym tempie. 


Zaraz po wyłowieniu dziecka, Hutt zaniósł je na pobliskie pole namiotowe. Okazało się, że maluch wymknął się nad ranem z namiotu, w którym spędzał wakacje razem z rodzicami, a następnie wszedł do wody i porwały go fale. Chłopiec miał ogromne szczęście.


Może warto udostępnić znajomym?



Msze Święte
Dni powszednieNiedziela i święta
7:00 7:00
7:30
8:30
10:00
11:30 (dla rodzin)
13:00
17:30
18:00 18:00 (dla młodzieży)
Spowiedź

Podczas każdej mszy świętej oraz w I-piątek mięsiąca od 16:00


Adoracja Najświętszego Sakramentu

Codziennie w małym kościele od 8:00 do 18:00